Strony

piątek, 9 września 2011

No to smacznego!

A więc do dzieła! Ten post będzie zawierał wyjątkowo mało treści, ale za to będzie wyjątkowo smacznie. No więc przyszła pora na bułgarską kuchnię w Rawdzie. Otóż restauracja, która wprowadziła nas w klimat bułgarskiej kuchni to polecana przez wszystkich na forum Bulgaricus.com - CHUCHURA.
 pisane cyrylicą
lub zwyczajnie
Nieważne, jak pisane - ważne jak gotują - PYSZNIE!!! Restauracja ta mieści się w Ravdzie, Makedonia 35
Menu jest w języku polskim, dlatego też łatwo znaleźć coś dla siebie.
Czorby - bułgarskie zupy - niezwykle smaczne, chyba bardziej zawiesiste niż tradycyjne polskie zupy.
Zupy, które chętnie jadały nasze dzieci to SUPA TOPCZETA - rosół z drobnymi mięśnymi klopsikami odrobinę jednak zabielony śmietaną.  Cena 1,80 Leva (ok.3.60zł.)
Inna zupa to PILIESZKA SUPA - już bardziej podobna do rosołu także bardzo smaczna - 2,00 LEVA
Tradycyjną potrawę bułgarskiej kuchni stanowi SACZ w różnej postaci

tutaj SACZ z wątróbek

tu sacz mieszany

a tutaj sacz z kebapcze
Halo! Co potrawa to nowe słowo. Jeszcze nie było o saczu, a już kebapcze. Po kolei. Tak jak widzicie, sacz to potrawa jednogarnkowa podawana na podgrzewanym talerzu, czasem trochę za bardzo pływająca w tłuszczu. W skład jej wchodzą grilowane warzywa, często ciasto naleśnikowe i koniecznie duże ilości sera - chyba sirene - trochę podobnego do tradycyjnego żółtego sera.
Sacz to koszt 12,20 LEVA - ale ta porcja jest naprawdę spora i wystarcza dla dwóch osób. Do tego sałatka szopska i obiad gotowy!!!
Wracamy do kebapcze - znane nam juz z Turcji. To takie podłużne kiełbaski z mięsa mielonego. 1 szt. - 1,20 leva
Nasze dzieci zajadały się potrawami z kurczaka - podawanymi tutaj na wiele sposobów.
Np. PILIESZKO FILIE NATIUR - naturalny filet z kurczaka (grillowany bez panierki) - 6,00 LEVA
PILIESZKI ŻULIEN - paski z piersi kurczaka w cornflakesach. Niebo w gębie - np. z sosem czosnkowym.
Czosnek dość często występuje w ich kuchni np. PRLJENKA CZASNOWA - chlebek podobny do macy - także o smaku czosnkowym - 1,30 leva
Warto podkreślić, że kurczak smakuje w Bułgarii inaczej - pewnie kwestia klimatu i paszy. Jest prawie biały, mięsisty i bardzo wilgotny.
Wspomniałam wcześniej o SAŁATCE SZOPSKIEJ (3,50 leva) - sałata z ogórków, pomidorów, cebuli, ciemnych oliwek, słodkiej papryki, przypraw i koniecznie doskonały ser owczy SIRENE.
Należy jednak pamiętać o polaniu jej przyprawami octowymi, które stoją na stole (podpatrzyliśmy to u Bułgarów, choć na początku radziliśmy sobie prosząc o sos czosnkowy)
Druga polecana przez nas sałatka to OWCZARSKA - zawierająca oprócz grilowanych warzyw, jajka        (5 leva)

Orientalna kawarma w omlecie - 6 leva
Do popicia np. doskonale gaszący pragnienie - ajran (jogurt zawierający bacterię Lactobacillus bulgarus).
No chyba, że ktoś woli piwo - a przecież waidomo, że woli:))
ZAGORKA - 330 ml - 1,50 leva ZAGORKA - 500 ml - 1,90 leva
Polecam także naprawdę smaczną kuchnię Pensjonatu Nelly - ulica Makedonia 41



Tutaj sztandarowe danie w Neli - ponoć smaczne - Robert pomocy, ja nie wiem co to było!!!!
Tak serwuje się szaszłyki w Bułgarii.
Aha! Jeszcze jedno - do Czuczury radzę chodzić około 14-15.00, bo potem naprawdę trzeba długo czekać na stolik :)
Z fastfoodów polecam pizzę sprzedawaną na kawałki (oczywiście na głównej ulicy) - 2 leva oraz Kebab - stoisko, którego męska obsługa dość dobrze zagaduje po polsku. Kebab mały kosztuje 4 Leva, mały (ale dość spory) - 3 Leva.
... Nie, nie! Ja już dłużej nie mogę pisać o jedzeniu.
...Spadam na kolację :)

3 komentarze:

  1. Może na zdjęciach to wygląda imponująco, ale tak naprawdę po kilku dniach ma się już dość i pragnie się normalnego polskiego jedzenia. Na dłuższą metę nie polecam - monotonne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pewnie dlatego w Rawdzie funkcjonują także i inne restauracje, nawet takie w których można zjeść polskiego kotleta schabowego. O gustach i smakach się nie dyskutuje...Pewnie też Bułgarzy po kilkunastodniowym pobycie w Polsce tęsknią za swoją kuchnią. No cóż... Ja już w Polsce. Moje dzieci (tym razem z dziadkami) za dwa dni znowu jadą do Rawdy,
    A ja już im zazdroszczę... właśnie tej monotonii :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. o niebo lepsze niz włoska kuchnia ,

    OdpowiedzUsuń