poniedziałek, 3 marca 2025

Wezuwiusz i Pompeje w jeden dzień - cz. 2

Ciąg dalszy opowieści z weekendu w Neapolu dedykowany jest Pompejom. I tak jak pisałam wcześniej, najlepiej wejść na Wezuwiusz i zwiedzić Pompeje tego samego dnia. Czyli zgodnie z planem, tuż po zejściu z Wezuwiusza wsiadamy w autobus, którym wrócimy do miejscowości Pompeje, skąd startowaliśmy. Tym razem jednak nie wysiadamy z autobusu przy dworcu kolejowym POMPEII SCAVI, ale jedziemy dalej - wydaje mi się że jest to dosłownie jeden przystanek. Wysiadamy na przystanku PIAZZA ANFITEATRO, z drugiej strony parku archeologicznego Pompeje. To dobry sposób na wycieczkę po Pompejach, przede wszystkim dlatego, że macie szanse obejść je całe, niejako skrótem. Wyjdziecie natomiast z parku Pompeje bramą PORTA MARINA znajdującą się niemal na wprost dworca kolejowego. I stąd już prosta droga do Neapolu...

My jesteśmy przy bramie znajdującej się od strony współczesnego miasta Pompeje - na Piazza Anfiteatro około godziny 13:20. Tutaj przechodzimy przez kontrolę bezpieczeństwa,

a następnie kupujemy bilety wstępu (możliwa jest płatność kartą).
Korzystamy z biletów Pompei Express w cenie 18 EUR, zaś nasz syn z biletu ulgowego w cenie 2 EUR (obowiązuje dla obywateli Unii Europejskiej w wieku 18-25 lat). Osoby poniżej 18 roku życia wchodzą za darmo. Wstęp darmowy obowiązuje wszystkich w pierwszą niedzielę każdego miesiąca, jednak wtedy chętnych jest bardzo dużo. Od listopada 2024 roku ilość wejść do Pompejów jest limitowana i każdego dnia może wejść tutaj tylko 20.000 osób, co w ścisłym sezonie może być ważną informacją.  W kasie można otrzymać gratis mapę Pompejów, co zdecydowanie ułatwi Wam zwiedzanie.
Na wstępie kilka zdań na temat historii Pompejów, o tym jak wznoszący się nad Pompejami Wezuwiusz stał się jednocześnie ich zagrożeniem i wybawieniem. Zostały one założone w VII wieku p. n. e. przez Osków - grupę ludów starożytnej Italii, następnie znajdowały się one pod panowaniem greckim, potem etruskim, a następnie zostały zdobyte przez Samnitów. Pod koniec IV wieku p.n.e. Pompeje zawarły sojusz z Rzymem, który zobowiązywał je do pomocy militarnej, w zamian za co dawał Pompejom autonomię, własny język i urzędy. Dnia 5 lutego 62 roku miasto zostało zniszczone przez silne trzęsienie ziemi. Szybko jednak, jego mieszkańcy zdołali je odbudować. Niestety w 79 roku n.e. nastąpiła niespodziewana erupcja Wezuwiusza. Zginęło wówczas około 2000 mieszkańców, którzy nie zdążyli się ewakuować z miasta. Mieszkańców uśmiercały przede wszystkim trujące gazy wydobywające się z wulkanu. Erupcja trwała trzy dni, a w jej wyniku Pompeje pokryła warstwa popiołów o grubości około 5-6 m. Najbardziej prawdopodobna data erupcji to ostatni tydzień października (choć mówi się też o sierpniu). Podczas wykopalisk, w amforach odnaleziono jesienne owoce: granaty, kasztany i suszone figi, zaś w miejscach produkcji wina resztki świadczące o dopiero co ukończonym winobraniu i rozpoczęciu jego produkcji. W niektórych domach odnaleziono także paleniska, które w czasie wybuchu ogrzewały pomieszczenia. 
Ukryte pod pyłem wulkanicznym miasto zachowało się po dziś dzień, a na terenie Pompejów od 1748 roku nieprzerwanie prowadzone są wykopaliska i prace archeologiczne
Zwiedzanie zaczynamy od Amfiteatru - najstarszego (bo pochodzącego z 80 roku p.n.e.) rzymskiego amfiteatru zbudowanego z kamienia (nawet rzymskie Koloseum powstało niemal 100 lat później). Trzypoziomowe trybuny mogły pomieścić 20.000 widzów, którzy oglądali krwawe pokazy gladiatorów i dzikich zwierzątAby ułatwić dostęp do budynku, został on zbudowany na obrzeżach miasta i wstawiony w narożnik utworzony przez mury miejskie, wykorzystując istniejące nasypy po dwóch jego stronach. W miesiącach zimowych i w najcieplejszym okresie roku nie odbywały się tutaj żadne pokazy. Latem nad siedzeniami montowano baldachim z ciemnego materiału lnianego, aby chronić publiczność przed palącym słońcem, o czym informowano w ogłoszeniach zapowiadających pokazy. Dzikie zwierzęta używane do pokazów wchodziły na arenę przez wąskie przejście na środku areny.
W 1971 roku zagrał tu specjalny koncert zespół Pink Floyd. Był to koncert bez publiczności – w całości poświęcony starożytnym duchom pogrzebanym w popiele.
Koncert „Live at Pompeii” został powtórzony w czerwcu 2016 roku, tym razem dla 3000 widzów. Dziś w korytarzach amfiteatru znajduje się wystawa poświęcona zespołowi i temu wydarzeniu.
Vis a vis Amfiteatru, za murami znajduje się zielony teren należący do Gimnazjonu, czyli rzymskiego stadionu, na którym odbywały się turnieje i zawody sportowe, a przez jego środek przechodził basen.
Przechodzimy przez główną ulicę Via della Bondanza, 
przy której po obydwu stronach usytuowane są Casa - czyli domostwa różnych rodzin.
Pełno tu barwnych malowideł i fresków,
gdzieniegdzie znajdują się także ogrody.



Na terenie Pompejów funkcjonowało około 36 piekarni. Młyn i piekarnia były połączone, ponieważ miejsce w którym wytwarzano mąkę i miejsce w którym wypiekano chleb były częścią tego samego procesu. Pszenicę mielono za pomocą dużych kamieni młyńskich zbudowanych z kamieni wulkanicznych. Młyn składał się z 2 elementów: dolnego w kształcie stożka (meta) i górnego w kształcie klepsydry (sativus). Ziarno wsypywano do sativus, które obracało się ciągnięte przez niewolników lub zwierzęta, mieląc w ten sposób ziarno i pozwalając mące spadać poniżej. Chleb wypiekano w dużym piecu znajdującym się w centrum budynku. Wyrabiano go w bochenki o różnych kształtach, które sprzedawano w piekarni w małym pomieszczeniu z ladą. Chleb głównie wypiekano na zamówienie i sprzedawano hurtowo lub przez ulicznych sprzedawców (libane).  
 
Dzbany w spichlerzach służyły do przechowywania zboża, ale także i wina.
Odeon

Teatro Grande
Chociaż jest to właściwie jedyny teatr w Pompejach, nadano mu tę nazwę, aby odróżnić go od pobliskiego Odeonu, który jest znacznie mniejszy i służył innym celom. Został zbudowany w II wieku p.n.e. Teatr Wielki mógł pomieścić 5000 osób siedzących w trzech różnych obszarach, które były rozdzielone korytarzami. Najwyższy poziom miał kamienne pierścienie wmontowane w ściany, które służyły do podtrzymywania słupów, na których znajdował się duży baldachim osłaniający cały teatr przed słońcem.

Odwiedzamy też łaźnie.
Miasto Pompeje posiada 5 publicznych kompleksów kąpielowych: łaźnie podmiejskie, łaźnie forum, łaźnie stabiajskie (Terme Stabiane), łaźnie centralne (Terme del Foro)  i łaźnie republikańskie, co jest wyraźnym dowodem na to jak duże znaczenie  Rzymianie i Pompejanie przywiązywali do tego zwyczaju. 
Do łaźni chodzono nie tylko ze względów higienicznych i relaksacyjnych, ale także w celu poznawania ludzi i nawiązywania kontaktów towarzyskich. Pomieszczenia były zorganizowane w następującej kolejności: apodyterium - przebieralnie, frigidarium - przeznaczone do zimnych kąpieli, tepidarium - do ciepłych kąpieli i kalidarium - do gorących kąpieli.  W Pompejach wszystkie łaźnie są podzielone na część damską i męską. Prywatne łaźnie znajdowały się również w ważnych domach i willach tj. np. Willa Meneander.
Jednym z najważniejszych miejsc w każdym starożytnym mieście jest Forum (Foro Civile di Pompei). Było to centrum życia publicznego - miejsce uroczystości, tu znajdowały się świątynie i miejsca targowe. 
Po zachodniej stronie placu warto odnaleźć Macellum - dawny targ owocowo-warzywny. 
Zgromadzono tutaj wiele eksponatów odkopanych spod pyłu wulkanicznego.
Są to przedmioty codziennego użytku, 
ale także szczątki mieszkańców Pompejów.
W szklanej witrynie umieszczono gipsowy odlew ciała ukazujący pozycje człowieka zastygłego podczas wybuchu. Mimo że ciała ofiar erupcji wulkanu nie przetrwały do naszych czasów, to w ich miejscu w warstwie popiołu zachowały się przestrzenie, które stworzyły niejako formę do odlewów gipsowych. W ten sposób w XIX wieku wykonano odlew człowieka, czy też psa.

Rodzimy akcent - odlana z brązu rzeźba polskiego rzeźbiarza Igora Mitoraja "Centaur".  
Artysta był bardzo znany w całej Europie i wiele jego prac widzieliśmy już w Rzymie, Pizie, Mediolanie, Madrycie, czy Krakowie.
W samych Pompejach też jest ich kilka.
Wezuwiusz
Więcej ciekawostek na temat historii Pompejów znajdziecie w przewodnikach, Wikipedii czy na blogu Podróże po Europie. Polecam także dokument na platformie Netflix "Wieczne Pompeje". A my już kończymy zwiedzanie Pompejów i trasa ta prowadzi nas prosto do bramy Porta Marina, znajdującej się nieopodal dworca kolejowego. Ze znanej nam już stacji POMPEI SCAVI - VILLA DEI MISTERI o godzinie 16:05 (wcześniejsze pociągi: 14:53 i 15:29 lub późniejszy 16:41odjeżdżamy kolejką Circumvesuviana do stacji NAPOLI GARIBALDI. Po 30 minutach znowu jesteśmy w Neapolu.

I to już koniec mojej relacji z Neapolu. 
Jak zwykle - mam nadzieję, że choć trochę pomogłam w podjęciu decyzji i wyborze tej destynacji na Wasz kolejny "citybreak".

niedziela, 5 stycznia 2025

Wezuwiusz i Pompeje w jeden dzień - cz.1

Jak widzicie w tytule, wycieczkę na Wezuwiusz i na Pompeje postanowiliśmy zrealizować jednego dnia - w niedzielę 24 listopada 2024 roku... i to w dodatku komunikacją publiczną. Do tego niezbędny był zatem dobry plan. 

Praktyczna ściągawka: 

  • Bilety na Wezuwiusz kupiliśmy on-line (11,68 EUR bilet normalny i 9,55 EUR - bilet ulgowy dla uczniów 18-25 lat). Bilet kupuje się na konkretną godzinę, jednak można skorzystać z niego na 30 minut przed i 30 minut po zarezerwowanym czasie. 
  • 7:00 wyjście z kwatery i dojście do dworca kolejowego NAPOLI PORTA NOLANA - ok. 10 min do kolejki Circumvesuviana w kierunku SORRENTO (Bilety kupuje się w kasie lub w biletomacie na dworcu w cenie 3,30 EUR). UWAGA: bilet należy skasować jeszcze przed wejściem do pociągu, przy bramce na peron)
  • 7:32 odjazd kolejki (kolejna stacja to GARIBALDI CENTRALE)
  • 8:01 wysiadamy na stacji POMPEI SCAVI-VILLA DEI MISTERI. Przystanek autobusowy VILLA DEI MISTERI znajduje się dosłownie naprzeciwko wyjścia ze stacji (trzeba przejść na drugą stronę ulicy) i w pobliżu bramy wejściowej do Pompejów
  • 8:35 niebieski autobus miejskiego operatora EAV (Bilet można nabyć w kasie kolejowej lub u kierowcy w cenie 3,10 EUR), podróż w jedną stronę trwa 50 minut 
  • 9:25 Wysiadamy na ostatnim przystanku - przy parkingu przy PIAZZALE DI QUOTA 1000.
  • Na Wezuwiuszu mamy czas do 11:00 lub do 12:00
  • Wracamy na parking PIAZZALE DI QUOTA 1000 - autobus odjeżdża z tego samego miejsca, na które przyjechaliśmy
  • 11:00 -11:55 (lub 12:00-12:55) przejazd autobusem EAV z powrotem do Pompejów, ale na przystanek następny za dworcem - wysiadamy na przystanku PIAZZA AMFITEATRO
  • ZWIEDZAMY POMPEJE (bilety do nabycia w kasie - możliwa płatność kartą w cenie 18 EUR normalny i 2,00 EUR ulgowy)
  • 16:05 (wcześniejsze pociągi: 14:53 i 15:29 lub późniejszy 16:41odjazd kolejką Circumvesuviana POMPEI SCAVI - VILLA DEI MISTERI do NAPOLI GARIBALDI - podróż zajmuje 30 minut.

Zakup biletów on-line na Wezuwiusz

Aktualny rozkład kolejki Circumvesuviana

Rozkład kolejki Circumvesuviana

Aktualny rozkład autobusu nr 808

Oficjalna strona Parku Archeologicznego Pompeje

Niestety jak to z każdym planem bywa, życie potrafi zaskoczyć i niewiele zabrakło, a nie udałoby nam się zrealizować w pełni tej wycieczki.

Już sam wybór miejsca odjazdu z Neapolu wymaga krótkiego komentarza. W zasadzie czas dojścia do głównego dworca Garibaldi Centrale i do dworca Porta Nolana był dla nas taki sam. Jednak za radą doświadczonych podróżników wybraliśmy mniejszy dworzec PORTA NOLANA - stację, z której startuje kolejka Circumvesuviana. Dworzec jest mały i łatwo się po nim poruszać, natomiast Garibaldi Centrale to setki schodów, liczne perony, różne kierunki, a nawet środki komunikacyjne (np. linia metra nr 2). Łatwo się tam zgubić, a już na pewno stracić dużo czasu.  

Bilet należy skasować jeszcze przed wejściem na peron. 

Wysiadamy na stacji POMPEI SCAVI VILLA MISTERI.

W kasie kolejowej kupujemy bilety autobusowe (jest możliwość płatności kartą), a następnie po przejściu na drugą stronę ulicy znajdujemy przystanek, z którego ma odjechać nasz autobus do VESUVIO. W sumie jesteśmy tu zgodnie z planem kilka minut po godzinie 8:00. Plan zakłada półgodzinne oczekiwanie na autobus, ale kiedy o 8:40 autobusu nie ma, zaczynamy się lekko denerwować. Nie przedłużając: my na ten autobus czekaliśmy dwie i pół godziny! Nie było tego 8:35, ale i 9:55, a to już oznaczało, że za nic nie zdążymy zrealizować wcześniej kupionych biletów wstępu do Parku Narodowego Vesuvio. Konieczność zakupu biletów na wulkan przez internet podyktowana jest tym, że przy bramie wejściowej do parku - na wysokości 1.000 m. npm nie ma ani klasycznej kasy, ani zasięgu internetu. Jedyne wyjście to wcześniejszy zakup biletów on-line. Tak jak napisałam powyżej bilety zakupione na daną godzinę można wykorzystać 30 minut przed i 30 minut po wybranej godzinie (nasze bilety były na 9:30... zatem 10:00 też już wybiła). Nie wiem, czy służby po prostu tego nie przestrzegają, ale na szczęście bilety udało się bez problemu wykorzystać i to wchodząc na teren parku dużo, dużo później - bo o godzinie 11:00. Otóż dopiero później okazało się, że autobusy tego dnia kursowały od 12:00 - ponieważ akurat odbywał się XXX Wyścig pokoju Neapol-Pompeje na dystansie 30,15 km. Takiego psikusa akurat nam zrobić?! - no nie przystoi!  

Chciał, nie chciał na parking PIAZZALE DI QUOTA 1000, wraz z pięcioma poznanymi na przystanku Polkami dotarliśmy taksówką. I to nie było żadne moje niedopatrzenie. Serio! Bieg nie był nigdzie zapowiadany, pracownicy stacji i mieszkańcy miasteczka nic o nim nie wiedzieli, nie było żadnych plakatów, ani informacji na stronie internetowej parku, a zawodnicy biegali bez numerów startowych :)  

Wejście na Wezuwiusz, to główny powód naszej podróży do Neapolu. Wiecie już, że gdziekolwiek jesteśmy staramy się zdobyć najwyższy okoliczny szczyt, a tym razem był to ciągle aktywny wulkan. Zdecydowanie wycieczki tej nie należy traktować jako ciężkiej wyprawy trekkingowej - wystarczą wygodne buty sportowe, nie zapomnijcie jednak - niezależnie od pory roku o ciepłej kurtce, bo wysoko potrafi być o wiele chłodniej, niż w upalnym Neapolu. Latem koniecznie zabierzcie wodę, nakrycie głowy i okulary przeciwsłoneczne. 

Różnica wysokości pomiędzy początkiem i końcem trasy wynosi 280 metrów, a wejście zajmuje około 20 minut. Zatem kijki trekkingowe nie będą konieczne, a dla tych którzy chcieliby wsparcia, kilkadziesiąt metrów za bramką jest możliwość bezpłatnego wypożyczenia drewnianego kija. 


Z parkingu do wierzchołka krateru prowadzi nieutwardzona ścieżka pokryta żwirem i pyłem 

oraz w części drewniane schody.

 Ścieżka i punkty widokowe zabezpieczone są barierkami. 

Widoki na Zatokę Neapolitańską podczas wejścia na szczyt Vesuvio pozostaną Wam w pamięci na długo.
Tu widoczna jest droga, jaką przemierzyliśmy autobusem.
Wezuwiusz to stratowulkan położony na terenie włoskiej Kampanii bezpośrednio nad Zatoką Neapolitańską Od 1995 roku na terenie wulkanu oraz w jego najbliższym otoczeniu funkcjonuje park narodowy Parco Nazionale del Vesuvio.  
Dzisiejszy stożek Wezuwiusza znajduje się w kalderze powstałej podczas wybuchu w 79 roku naszej ery. Najprawdopodobniej 24 października 79 roku doszło do erupcji Wezuwiusza, w wyniku której zniszczone zostały rzymskie miasta Pompeje i Herkulanum (dzisiejsze Ercolano). 
I choć wydawać by się mogło, że czasy to dość odległe, to ostatni duży wybuch został odnotowany dnia 13 marca 1944 roku. A to już brzmi dość groźnie – dlatego wulkan jest cały czas pod czujnym okiem naukowców i wulkanologów, którzy przez całą dobę rejestrują zarówno wszelkie ruchy sejsmiczne we wnętrzu wulkanu, jak i trzęsienia ziemi. 
Trzeba przyznać, że widoczne były obłoki dymu wydobywającego się spod skał, a zapach siarki wyczuwany był w powietrzu – może nie tak bardzo jak z wulkanu Pico del Teide na Teneryfie, ale może to też kwestia pogody.
Wysokość Wezuwiusza wynosi 1.281 m npm, głębokość krateru 230 metrów, a jego średnica 550-650 metrów.
Najstarsze skały Wezuwiusza mają około 200 tysięcy lat, a lawa znakomicie użyźniła stok wulkanu i okoliczne tereny, które zyskały na rolniczym znaczeniu.
Ze szczytu północnej krawędzi kaldery (Monte Somma) roztacza się przepiękny widok na Neapol
i na wybrzeże Amalfi.
To miejsce, gdzie kończy się szlak wokół kaldery - nie ma możliwości obejścia jej dookoła. 
Za to w sklepiku na zdobywców czeka "nagródka" - pyszne Meloncello.
Na zdrowie!
Około 12:15 wracamy na parking, bo na wulkan chcemy popatrzeć jeszcze z perspektywy Pompejów, ale o tym przeczytacie już w kolejnej części.