Są na Majorce miejsca, które wyglądają tak, jakby ktoś specjalnie zaprojektował je do zachwycania. Jednym z nich jest bez wątpienia Przylądek Formentor.
To najbardziej wysunięty na północ punkt wyspy z charakterystyczną latarnią Faro de Formentor, gdzie góry Serra de Tramuntana wpadają wprost do turkusowego Morza Śródziemnego. Cap de Formentor to tak naprawdę malowniczy klif, który funduje turystom fantastyczne widoki. Naszą wycieczkę rozpoczynamy 6 sierpnia 2025 roku, wypożyczonym samochodem, kierując się spod hotelu w S’illot w stronę Port de Pollenca, a następnie Cap de Formentor. Już po kilku kilometrach za Portem de Pollenca wiadomo, że to nie będzie zwykła przejażdżka – serpentyny trasy MA-2210 wiją się wśród skalnych zboczy, a za każdym zakrętem czeka nowa panorama.
To jeden z najbardziej spektakularnych punktów widokowych na wyspie.
Ten taras widokowy położony jest około 200 metrów npm. Strome klify opadają tu pionowo do morza, a na horyzoncie widać postrzępione skały wyrastające z wody jak kamienne wyspy.
Widoczna wyspa nosi nazwę Colomer, nadając tym samym nazwę temu punktowi widokowemu (Mirador Es Colomer znaczy dosłownie „widok na Colomer”). Widok jest wręcz hipnotyzujący – błękit morza kontrastuje z surową szarością skał i zielenią sosen.
Warto przejść kilka minut wybudowaną tu kamienną ścieżką, żeby spojrzeć na krajobraz z różnych perspektyw.
To zdecydowanie najpiękniejsze miejsce na zdjęcia i właściwie tylko tyle...
bo funkcjonuje tu jedyny punkt gastronomiczny.
Zdjęcia? Gwarantowany efekt „wow”.
W dodatku w okolicach można spotkać czarne dzikie kozy, które równie chętnie, jak ja pozują do zdjęć.
Już tutaj widziałam przejeżdżający autobus nr 334. I w sumie można byłoby nawet tutaj zostawić auto, bowiem ze względu na ochronę środowiska i ogromne natężenie ruchu samochodowego w sezonie letnim, dostęp do dalszej części trasy jest ograniczony dla samochodów osobowych. W sezonie letnim (od czerwca do września) można dojechać bezpośrednio do latarni jedynie między godziną 10:00 a 22:30. Po 30 września ograniczenia te znikają. Poza tymi godzinami dla samochodów prywatnych obowiązuje zakaz poruszania się po drogach Formentor. My jednak jedziemy dalej do
Platja de Formentor - jednej z najpiękniejszych plaż na Majorce, znanej ze swojej wyjątkowej czystości i turkusowej wody.
ale też wysokie ceny usług.
To zupełnie inny klimat niż surowe klify – długi pas jasnego piasku, krystalicznie czysta, spokojna woda i piniowy las dający przyjemny cień. To idealne miejsce na krótki spacer, kawę z widokiem na zatokę albo szybkie zanurzenie w morzu. Tutaj także znajdują się szlabany, uniemożliwiające przejazd dalszym odcinkiem drogi. Stąd już zdecydowanie pozostaje autobus - dedykowana linia autobusowa nr 334 która funkcjonuje od 1 czerwca do 30 września. Parkujemy więc samochód na płatnym parkingu – Plaża Formentor (bardzo trudno znaleźć na nim miejsce, w dodatku opłata za tych kilka godzin wyniosła ponad 11 euro).
Przystanek autobusowy znajduje się tuż przy szlabanach, a autobusy jeżdżą co ok. pół godziny, a czas przejazdu z Plaży Formentor wynosi ok. 15-20 minut (z Port de Pollenca - ok. 50 min, z Alcudia - ok. 1 godz.). Orientacyjne ceny biletów: Port de Pollenca - Latarnia: ok. 1.80-3.00E€, Alcudia - Latarnia: ok. 2.70–4.50€. Płatność odbywa się jak zwykle na Majorce: przez zbliżenie karty na wejściu i wyjściu z autobusu.
Dzięki temu oboje możemy podziwiać widoki bez stresu związanego z mijaniem się na wąskich serpentynach.
Cala Figuera i Cala Murta
Mijamy po drodze dwa przystanki na żądanie. To dwie mniejsze, kamieniste plaże, które wyglądają na dzikie. Dociera tu mniej turystów, gdyż zejście po skalistym terenie wymaga odpowiedniego obuwia.
Autobus jadący z samej Alcudii ma kilka przystanków w popularnych miejscach, w tym: Mirador Es Colomer, Playa Formentor (tam gdzie wsiedliśmy), właśnie Cala Figuera oraz na Cap de Formentor. W końcu po ok. kwadransie jazdy docieramy na sam koniec świata
Cap de Formentor Lighthouse
Sama latarnia, zbudowana w XIX wieku, stoi na samym krańcu skalistego cypla.
Widoki są tu jeszcze bardziej dramatyczne niż na pierwszym punkcie widokowym – klify są wyższe, morze wydaje się bardziej surowe, a fale rozbijające się o skały słychać nawet z góry.
Poza tym zjawiskowo wygląda widoczna stąd trasa dojazdowa.
Na miejscu - w budynku latarni działa jedyna opcja gastronomiczna -Kafeteria Faro de Formentor. Orientacyjne ceny: Kawa latte: ok. 4.60 €, kawa + ciasto/przekąska: ok. 8-9€
Jest tutaj niestety dość drogo,
zawarta jest opłata za fantastyczny widok.
Może warto zafundować sobie tutaj własną mini sesję, choć Cap de Formentor to jedno z tych miejsc, gdzie bardziej niż zdjęcia zapamiętuje się emocje – przestrzeń, wiatr i poczucie stania na krańcu wyspy. Czy warto? Zdecydowanie tak. Wycieczka na przylądek Formentor to nie tylko punkt „do odhaczenia” na mapie Majorki. To doświadczenie drogi, przestrzeni i krajobrazu, który na długo zostanie w naszej pamięci. Następnym razem zostawilibyśmy jednak auto już w Porcie de Pollenca i stamtąd dojechali autobusem 334. Pomijając kwestię samego kosztu parkingu, to zdecydowanie zaoszczędzilibyśmy czas stracony na oczekiwaniu na wolne miejsce parkingowe. A i tak z autobusu można wysiąść na dowolnym przystanku.
Pollenca
Kiedy zjechaliśmy z Formentora zatrzymaliśmy się jeszcze w Pollenca.
To małe miasteczko graniczące z Port de Pollenca posiada ciekawą zabudowę i charakterystyczną kalwarię, a widok jaki roztacza się z góry podczas wędrówki drogą krzyżową warty jest każdego trudu.
Na szczycie wzgórza znajduje się klimatyczna XVIII wieczna kaplica El Calvari.
Znajdująca się w kaplicy figura ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa jest przy światłach pochodni znoszona po 365 kamiennych schodkach do kościoła Matki Bożej Anielskiej znajdującym się przy Placa Mayor.
Wracając do samochodu przechodzimy jeszcze przez stary rzymski most.
Kolejny przystanek i ostatni w dniu dzisiejszym to Alcudia....
Jednak Alcudię zaprezentuję Wam przy następnej okazji. A taka nadarzy się już za chwilę – otóż nadchodzące wakacje 2026 roku, zamierzamy spędzić właśnie w okolicach Alcudii.
Was także zachęcam do odwiedzenia Majorki. To nie tylko raj dla plażowiczów, ale także piękna wyspa oferująca malownicze górskie krajobrazy, urokliwe miasteczka, bogatą kulturę oraz doskonałą śródziemnomorską kuchnię.... i najważniejsze: słońce świeci tu ponad 300 dni w roku.




























































































