sobota, 23 lutego 2013

A kiedy przyszła słota...



Jeździmy na narciochach już trzy dni. Wtorek przyniósł nam niespodziankę. Wieczorkiem zafundowano nam brak prądu. Kiedy przyszła pora na obiadokolację przyszło nam jeść przy świecach. Wreszcie można było powiedzieć ... że romantycznie. 
Może fotografie nie oddają rzeczywistości, ale wystarczy spojrzeć - Robert trzyma w ręku latarkę... bo przecież dziecko, jak nie widzi co je - to nie lubi tego jeść. 

Niesamowite, jaki to problem - wszyscy przyzwyczajeni do laptopów, noteboków, tabletów, telefonów komórkowych. 

sobota, 16 lutego 2013

O tym czy zima spłatała nam figla... Ostrużna 2013

Czas się zmierzyć z relacją z naszych zimowych ferii. Walizki rozpakowane, wszystko już wyprane, wyprasowane, a stroje narciarskie, kaski i sprzęt narciarski dawno wróciły na swoje półki na strychu...
A wpisu na blogu, jak nie było tak nie ma...Już się poprawiam:


Tym razem wybraliśmy się do znanej nam z ubiegłego roku Ostrużnej. Termin to  pierwszy tydzień   mazowieckich ferii: 26 stycznia - 2 luty 2013 roku.


Tegoroczna grupa mocno nam się rozrosła, do rozmiarów wręcz nieprzewidywalnych. Gdyby to człowiek wiedział - trzeba było nam cały autokar wynająć zamiast tułać się piętnastoma furami.
Tak, tak aż piętnastoma. Zebrało nas się w tym roku aż 54 osoby, dwa psy i chomik.
Niestety psy, chomik i Mysza dziwnym trafem :) nie znalazły się na tradycyjnej pamiątkowej fotce.