niedziela, 23 października 2016

Byala - orientacja w mieście

Byala, to po polsku Biała. To miejscowość, która na wybrzeżu Morza Czarnego odznacza się niezwykłym klimatem. Małe miasteczko we wschodniej Bułgarii, w prowincji Warna - oddalone ok. 50 km od Warny i 70 km. od Burgas, zamieszkiwane podobno przez 2500 mieszkańców (dane z grudnia 2009 roku - 2171 mieszkańców). I właśnie na trasie Warna-Burgas zaprasza nas swoim herbem, aby skręcić i to właśnie tutaj spędzić wakacje. Czy aby na pewno?

środa, 12 października 2016

O hotelu w Białej

Tegoroczne miejsce zakwaterowania zaproponowane zostało przez jednego z moich kolegów jako perełka wyszukana na popularnej stronie booking.com. Wybraliśmy wydawać się mogło rodzinny hotel Walmar zlokalizowany w Białej przy ulicy Zdravko Bombov numer trzynaście. Naprawdę rezerwując tutaj nocleg nie przyszło nam do głowy, że będzie to pechowa trzynastka. Ponieważ hotel miał też swoja ofertę na stronie pochivka.bg oraz własną witrynę internetową - rezerwacji dokonaliśmy bezpośrednio u właściciela. Rzeczywiście od stycznia tego roku kontakt z właścicielem był znakomity - odpisywał nam gotowymi formułami (kopiuj-wklej), życząc przy okazji Szczęśliwego Nowego Roku. Wiadomości wymieniane na facebooku, jak również skype nie pozostawiały złudzeń: To tutaj w tym roku zanocujemy!!!
Co prawda aktualnych zdjęć pokoi nie było zbyt wiele, a te co były nie zachwycały, ale w końcu liczy się też otoczenie hotelu, no i atrakcyjna cena. Czarujący ogród, całkiem sporych rozmiarów basen, no i przede wszystkim życzliwość właściciela - transfer z lotniska i wszystkie zapytania kwitowane odpowiedzią "Nyama problema".
W dodatku uwierzyliśmy opiniom z serwisu booking.com - Znakomity 9.1 .....!!! A więc będzie znakomicie, to znaczy...
Dla tych z Was, co nie wiedzą, co znaczy "Znakomity" polecam lekturę tychże opinii:
http://www.booking.com/hotel/bg/walmar.pl.html
Takie opinie w internecie i do tego cena...26 EUR za dobę za pokój 3 osobowy (w tym 3 EUR dziennie - dopłata za klimatyzację). Za pobyt 11 dniowy cena dla rodziny trzyosobowej to 286 EUR, co przy kursie 4,30 zł daje sumę 1.229,80 zł. Aha i jeszcze rewelacyjna cena transferu 5 EUR/osoba. Tak więc, po takim wstępie startujemy....
11 sierpnia parę minut przed 10:00 zasiedliśmy szczęśliwie do Transportera i Skodzianki na lotnisku. No wcale, ale to wcale nie jechaliśmy na śledzia, bo miejsca w autach było akurat. Bułgar okazał się niezwykle przepisowym Niemcem, a więc: ile miejsc w samochodzie - tylu pasażerów. Droga z lotniska przebiegała sprawnie - Warna trochę "zapyziała", choć widać lekki postęp. Przejeżdżamy przez most, który przywołuje u nas negatywne wspomnienia z 2011 roku, kiedy to z trudem uwolniliśmy się z rąk bułgarskiej policji. 
Miłyj razgawor z Walentinem prowadzi nas po 50 minutach jazdy prosto do Białej. 
Żółte pola kwitnących słoneczników ciągną się aż po horyzont, choć w dali nieśmiało pojawia się morze. Po lewej mijamy cudną dziką plażę Karadere - do której Was jeszcze zaproszę. Walentin obiecuje nam, że jutro nas tam zawiezie, a pojutrze to już da nam samochód i będziemy sobie go mogli tankować i sami jeździć w ten uroczy zakątek Białej. To miłe! Znajomy forumowicz pisał o takiej atrakcji, zalecając nawet zakup polskiej wódki dla właściciela, tak na dobry początek - ot taki souvenir z Polski. Jak kazali, tak też zrobiliśmy.
Kiedy wjeżdżamy do Białej od strony Warny - jesteśmy na początku miejscowości. Nie zdążyliśmy więc zobaczyć ani centrum, ani sklepów, kiedy to Walentin podwozi nas bezpośrednio pod swój hotel. Poznaję ze zdjęć - tak to tutaj.
Hotel obrośnięty jest wzdłuż i wszerz bogatą roślinnością, 

dookoła jest bardzo, ale to bardzo zielono.