sobota, 3 stycznia 2026

Sa Coma i S'illot promenadą stoją

Tak jak wspomniałam w poprzednim poście wakacje na Majorce spędzaliśmy w S’illot - w miejscowości znajdującej się na południowo-wschodnim wybrzeżu Majorki, podzielonej między dzielnice Manacor i Sant Llorenc des Cardassar. Obie dzielnice oddziela wspomniana rzeka Torrent de Ca n'Amer, płynąca na tyłach naszego hotelowego basenu. 
S’illot wyróżnia się pięknym wybrzeżem
- akurat w pobliżu naszego hotelu kamienistym, 
za chwilę zaś piaszczystym - w sąsiadującej miejscowości Sa Coma. 
Obie miejscowości oferują bardzo szeroką ofertę hotelową, a łączy je nadmorska promenada - wyśmienite miejsce dla turystów. Warto wspomnieć że promenada rozdzielona jest pasem zieleni i palm na część pieszą i ścieżkę rowerową. 
Wypożyczonym rowerem lub spacerkiem można dotrzeć aż do rezerwatu przyrody i przylądka Punta de N'Amer. 
W tym celu na końcu promenady trzeba kierować się za drogowskazami Castell de la Punta de n'Amer.
Początkowo mijamy Bunker Sa Coma Beach,
a następnie baseny naturalne,
położone nieopodal urokliwej zatoczki.
To także popularne miejsce dla wycieczek konnych.
Żeby wejść do morza niezbędne będą buty do wody.
Zadziwiający jest rudo-pomarańczowy kolor skały.
Turkusowy kolor wody wprowadza nas w zachwyt. 
Po ok. 30 minutach osiągamy cel naszej wycieczki pieszej - Castell de la Punta de la n'Amer.
Zamek to w rzeczywistości jedna z umocnionych wież strażniczych z końca XVII wieku. 
Budowla jest bardzo dobrze zachowana, a co najlepsze - można ją zwiedzać całkowicie za darmo. Wykonana z piaskowca konstrukcja ma kształt sześcianu i otoczona jest fosą. 
Po kamiennych, spiralnych schodach można wspiąć się na samą górę, gdzie czekają historyczne armaty 
a także widoki na plaże Cala Millor.
To świetny punkt widokowy z panoramą na okolicę i wybrzeże. To niewątpliwie jedno z tych miejsc, do których warto zajrzeć.
Na terenie znajdziecie także restaurację Bar Es Castell. 
Kierując się z hotelu w przeciwną stronę wzdłuż wybrzeża dojdziemy z kolei do
Cala Morlanda.
Trafiłam tu zupełnie przypadkiem podczas porannego joggingu rozpoznawczego. Akurat S'illot oferuje biegaczom znakomite warunki. Betonowa promenada ciągnie się nieprzerwanie z Sa Coma aż do Cala Morlanda. 
To przepiękna, klimatyczna zatoczka do snurkowania. 
Dociera tu znacznie mniej turystów.

W drodze powrotnej z Cala Morlanda do hotelu skręcam jeszcze na skaliste nabrzeże. 
ES Bufador - atrakcja turystyczna, która sprawia wrażenie kupy kamieni, a tak naprawdę to oczko wodne pośród skalnych ścian. Oczywiście moje zdjęcie nie oddaje uroku miejsca, ale zerknijcie na Google Maps

Promenada ciągnie się wzdłuż plaży,
przez most na rzece Torrent de Ca n'Amer, a to oznacza że po półgodzinnym treningu wracam do hotelu.

Printfriendly