Dzień 3 – 24 stycznia 2012 – wtorek
Ramzowa - Tak, tak dla każdego! Łatwo mówić, trudniej zrobić. Jak tu stać tyle czasu w warunkach zimowych, na mrozie… Ha, ha, ha!!! Na Ramzowej nie trzeba stać bezczynnie i marznąć.
Ośrodek wyróżnia się różnorodnością zajęć nie tylko dla narciarzy.
Otóż na tyłach wyciągu SKI ARENA R3, po jego prawej stronie znajduje się SNOWTUBING. To dolna stacja wyciągu oznaczona napisem HORSKE MINIKARY.
wtorek, 14 lutego 2012
poniedziałek, 13 lutego 2012
Narty w Ramzowej
niedziela, 12 lutego 2012
Ramzowa 2012
No to startuję.... Co prawda z ferii wróciliśmy dwa tygodnie temu, ale moja glob-głowa zajęta byla planowaniem wakacji.
Dzień pierwszy – 22 stycznia 2012 roku - Niedziela
Uff! Wreszcie upragnione wyczekane ferie. W końcu spakowani, ubezpieczeni, po zaliczkach, rezerwacjach i innych takich…
Wszystko zgodnie z planem – grupa dopisała tym razem podwójnie.
Tradycyjnie:
Dlatego tym razem bagatela 34 ludki.
Dzień pierwszy – 22 stycznia 2012 roku - Niedziela
Uff! Wreszcie upragnione wyczekane ferie. W końcu spakowani, ubezpieczeni, po zaliczkach, rezerwacjach i innych takich…
Wszystko zgodnie z planem – grupa dopisała tym razem podwójnie.
Tradycyjnie:
- ktoś miał jechać nie jedzie,
- ktoś inny jedzie zamiast tego co nie pojedzie
- – a na koniec tamten co miał nie jechać i tak pojedzie….
Myślę sobie że to już epidemia – wirus podróżowania, może inaczej zwany bakcylem… Poczuli, oj wszyscy poczuli i najzwyczajniej w świecie - przykro zostać w domu.
| Prawie wszyscy - brakuje dwóch rodzin (jeszcze 8 główek) |
poniedziałek, 16 stycznia 2012
Przygotowań czas!
Tak, tak... Nadeszła ta długo wyczekiwana chwila wyjazdu na ferie zimowe.
Tak, tak... długo, długo bo pierwsze e-maile z poszukiwaniami kwatery pojawiły się z datą
23 sierpnia ubiegłego roku
Tak, tak...latem planujemy ferie zimowe...a w trakcie ferii zimowych planujemy już wyjazdy letnie. I w tym właśnie tkwi tajemnica rozrastającej się w zastraszającym tempie "naszej" podróżniczej grupy. Tegoroczny wyjazd to nie pięć rodzin, ale już osiem - w sumie 34 osoby. Aż się boję, czy wszystko wypali :)
Tegoroczne ferie, a właściwie ich drugi tydzień planujemy spędzić w Czechach.
Tak, tak... długo, długo bo pierwsze e-maile z poszukiwaniami kwatery pojawiły się z datą
23 sierpnia ubiegłego roku
Tak, tak...latem planujemy ferie zimowe...a w trakcie ferii zimowych planujemy już wyjazdy letnie. I w tym właśnie tkwi tajemnica rozrastającej się w zastraszającym tempie "naszej" podróżniczej grupy. Tegoroczny wyjazd to nie pięć rodzin, ale już osiem - w sumie 34 osoby. Aż się boję, czy wszystko wypali :)
Tegoroczne ferie, a właściwie ich drugi tydzień planujemy spędzić w Czechach.
piątek, 30 grudnia 2011
No i pozostało ledwie wspomnienie …
… no i kilka postów na blogu :)
Przed nami swoiste zakończenie opowieści o Bułgarii. Tutaj chciałam zamieścić trochę rozmaitości i ciekawostek, które mogą się przydać moim czytelnikom.
Wiem, że zbyt długo zwlekałam z napisaniem tego postu, ale do następnych wakacji macie jeszcze chwilkę, a więc każda rada mile widziana :)
Będzie troszkę rozmaitości:
Po pierwsze, jeśli chodzi o dojazd. My wybraliśmy trasę przez Rumunię, choć jest kilka alternatyw. Mnóstwo porad na temat dokładnych tras dojazdu znajdziecie na forum
http://www.bulgaricus.com/forum/viewforum.php?id=11
Ja z niego korzystałam i naprawdę polecam.
Jeszcze jedna cenna wskazówka, jeśli chodzi o dojazd przez Rumunię. Upraszam Was wszystkich o ostrożną i PRZEPISOWĄ jazdę. Policji są całe tłumy – w każdym mieście jeden patrol. Ograniczenia do 50 km/h są non stop i tego się trzeba trzymać. Bo musicie wiedzieć, że jak już Policja zatrzyma (a są jej tutaj trzy rodzaje) to nie popuści. Wiemy coś o tym!!! I To nie tylko w Rumunii, ale w Bułgarii także – niewiele brakowało aby jeden z kierowców stracił „prawko” na 3 miesiące.
Po wtóre, z takich większych porad – fajną zabawę zapewniają Aquaparki. Tutaj możecie zobaczyć jakie:

Przed nami swoiste zakończenie opowieści o Bułgarii. Tutaj chciałam zamieścić trochę rozmaitości i ciekawostek, które mogą się przydać moim czytelnikom.
Wiem, że zbyt długo zwlekałam z napisaniem tego postu, ale do następnych wakacji macie jeszcze chwilkę, a więc każda rada mile widziana :)
Będzie troszkę rozmaitości:
Po pierwsze, jeśli chodzi o dojazd. My wybraliśmy trasę przez Rumunię, choć jest kilka alternatyw. Mnóstwo porad na temat dokładnych tras dojazdu znajdziecie na forum
http://www.bulgaricus.com/forum/viewforum.php?id=11
Ja z niego korzystałam i naprawdę polecam.
Jeszcze jedna cenna wskazówka, jeśli chodzi o dojazd przez Rumunię. Upraszam Was wszystkich o ostrożną i PRZEPISOWĄ jazdę. Policji są całe tłumy – w każdym mieście jeden patrol. Ograniczenia do 50 km/h są non stop i tego się trzeba trzymać. Bo musicie wiedzieć, że jak już Policja zatrzyma (a są jej tutaj trzy rodzaje) to nie popuści. Wiemy coś o tym!!! I To nie tylko w Rumunii, ale w Bułgarii także – niewiele brakowało aby jeden z kierowców stracił „prawko” na 3 miesiące.
Po wtóre, z takich większych porad – fajną zabawę zapewniają Aquaparki. Tutaj możecie zobaczyć jakie:
piątek, 16 września 2011
Nessebar, bułg. Несебър, a wymawiać można też i "Nesebyr"
Właśnie niewielkie miasteczko Nessebar było celem naszej wycieczki.
Pewnego pięknego dnia - kiedy wydawać się mogło niebo było zachmurzone i pogoda wcale, a wcale nie zapowiadała się na plażową, postanowiliśmy wyruszyć do Nessebaru. Już po godzinie okazało się, że słoneczko i tak nieźle dawało nam w kość!!!
Wypad zaplanowany był na okolice godziny 11.00, kiedy to wszyscyśmy w zamiarze mili dostać się do ichniego autobusu, który zawieźć miał nas do odległego o 4 km. Nesseberu. Kiedy dotarliśmy do przystanku okazało się, że już czeka na nim kolejne 30 osób, a że i nasza grupka liczyła 19 - szanse oceniliśmy na marne. Tak też się okazało - komunikacja miejska w Bułgarii jest ogólnodostępna, tania (1 leva dorosły, dzieci do 7 lat nie płacą!!!), ale i mocno zatłoczona.
Przy okazji rozkład: Burgas-Nessebar ( w Rawdzie trzeba dodać ok.35 minut): 6.20, 7.00, 9.00, 9.40, 11.40, 12.20, 14.20, 15.00, 17.00, 17.40, 19.40, 20.20.
Powrotny rozkład z Nessebaru ilustruje zdjęcie:
Pewnego pięknego dnia - kiedy wydawać się mogło niebo było zachmurzone i pogoda wcale, a wcale nie zapowiadała się na plażową, postanowiliśmy wyruszyć do Nessebaru. Już po godzinie okazało się, że słoneczko i tak nieźle dawało nam w kość!!!
Wypad zaplanowany był na okolice godziny 11.00, kiedy to wszyscyśmy w zamiarze mili dostać się do ichniego autobusu, który zawieźć miał nas do odległego o 4 km. Nesseberu. Kiedy dotarliśmy do przystanku okazało się, że już czeka na nim kolejne 30 osób, a że i nasza grupka liczyła 19 - szanse oceniliśmy na marne. Tak też się okazało - komunikacja miejska w Bułgarii jest ogólnodostępna, tania (1 leva dorosły, dzieci do 7 lat nie płacą!!!), ale i mocno zatłoczona.
Przy okazji rozkład: Burgas-Nessebar ( w Rawdzie trzeba dodać ok.35 minut): 6.20, 7.00, 9.00, 9.40, 11.40, 12.20, 14.20, 15.00, 17.00, 17.40, 19.40, 20.20.
Powrotny rozkład z Nessebaru ilustruje zdjęcie:
piątek, 9 września 2011
No to smacznego!
A więc do dzieła! Ten post będzie zawierał wyjątkowo mało treści, ale za to będzie wyjątkowo smacznie. No więc przyszła pora na bułgarską kuchnię w Rawdzie. Otóż restauracja, która wprowadziła nas w klimat bułgarskiej kuchni to polecana przez wszystkich na forum Bulgaricus.com - CHUCHURA.
pisane cyrylicą
Subskrybuj:
Posty (Atom)