środa, 7 marca 2012

Bowling w Ostrużnej

Dzień 5 - 26 stycznia 2012 r - czwartek

... No właśnie - narty, ale też coś innego. Jedna deska, dwie deski, snowtubing, klozaki, miski i inne dupoślizgi już były... a więc to inne, to raczej już po nartach. Właściwie wieczorkiem. Tego dnia wybraliśmy się na wspólne kręgle. Bowling w Ostrużnej mieści się w hotelu  Skiland w "centrum" Ostrużnej.

Tutaj link
http://www.skiland.cz/

Uczulam tutaj na wcześniejszą rezerwację torów - w sezonie często trudno wieczorem znaleźć wolny tor, a rezerwacja dwóch torów prawie graniczyła z cudem.
My zarezerwowaliśmy dwa tory: jeden dla dorosłych, drugi dla dzieci.


środa, 15 lutego 2012

Długie zimowe wieczory

Dzień 4 - 25 stycznia 2012 roku
A kiedy już naprawdę wszystkim było zimno ....
czas było wrócić do naszego pensjonatu ....
i odpocząć, po to aby wieczorkiem zasiąść do naszego ulubionego sportu…
A nie będzie to tym razem podnoszenie ciężarów :) No to jak nie podnoszenie ciężarów - czytaj "kieliszków" - to czego?
W tym poście zamierzam zaprezentować Wam nasz sprawdzony sposób na wieczór. Sport uprawiany przez nas w Pensionie pod Serakem UWAGA!!!! to..

..wcale nie popularna gra w WARIATA - kiedy to wszyscy ...


....nawet dzieci


wtorek, 14 lutego 2012

Ramzowa dla każdego

Dzień 3 – 24 stycznia 2012 – wtorek
Ramzowa - Tak, tak dla każdego! Łatwo mówić, trudniej zrobić. Jak tu stać tyle czasu w warunkach zimowych, na mrozie… Ha, ha, ha!!! Na Ramzowej nie trzeba stać bezczynnie i marznąć.
Ośrodek wyróżnia się różnorodnością zajęć nie tylko dla narciarzy.

Otóż na tyłach wyciągu SKI ARENA R3, po jego prawej stronie znajduje się SNOWTUBING. To dolna stacja wyciągu oznaczona napisem HORSKE MINIKARY.

poniedziałek, 13 lutego 2012

Narty w Ramzowej

Dzień 2 - 23 stycznia 2012 roku
Poniedziałek wita nas oczywiście śniegiem, którego napadało w masakrycznych ilościach. Tutaj to naprawdę cieszy - dzieci wreszcie mają prawdziwe białe ferie.

Choć nie tylko dzieci cieszy taka ilość śniegu.

niedziela, 12 lutego 2012

Ramzowa 2012

No to startuję.... Co prawda z ferii wróciliśmy dwa tygodnie temu, ale moja glob-głowa zajęta byla planowaniem wakacji.

Dzień pierwszy – 22 stycznia 2012 roku - Niedziela

Uff! Wreszcie upragnione wyczekane ferie. W końcu spakowani, ubezpieczeni, po zaliczkach, rezerwacjach i innych takich…
Wszystko zgodnie z planem – grupa dopisała tym razem podwójnie.
Tradycyjnie:
  • ktoś miał jechać nie jedzie,
  • ktoś inny jedzie zamiast tego co nie pojedzie
  • – a na koniec tamten co miał nie jechać i tak pojedzie….


Myślę sobie że to już epidemia – wirus podróżowania, może inaczej zwany bakcylem… Poczuli, oj wszyscy poczuli i najzwyczajniej w świecie - przykro zostać w domu.


Dlatego tym razem bagatela 34 ludki.


Prawie wszyscy - brakuje dwóch rodzin (jeszcze 8 główek)

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Przygotowań czas!

Tak, tak... Nadeszła ta długo wyczekiwana chwila wyjazdu na ferie zimowe.
Tak, tak... długo, długo bo pierwsze e-maile z poszukiwaniami kwatery pojawiły się z datą
23 sierpnia ubiegłego roku
Tak, tak...latem planujemy ferie zimowe...a w trakcie ferii zimowych planujemy już wyjazdy letnie. I w tym właśnie tkwi tajemnica rozrastającej się w zastraszającym tempie "naszej" podróżniczej grupy. Tegoroczny wyjazd to nie pięć rodzin, ale już osiem - w sumie 34 osoby. Aż się boję, czy wszystko wypali :)
Tegoroczne ferie, a właściwie ich drugi tydzień planujemy spędzić w Czechach. 

piątek, 30 grudnia 2011

No i pozostało ledwie wspomnienie …

… no i kilka postów na blogu :)

Przed nami swoiste zakończenie opowieści o Bułgarii. Tutaj chciałam zamieścić trochę rozmaitości i ciekawostek, które mogą się przydać moim czytelnikom.
Wiem, że zbyt długo zwlekałam z napisaniem tego postu, ale do następnych wakacji macie jeszcze chwilkę, a więc każda rada mile widziana :)

Będzie troszkę rozmaitości:
Po pierwsze, jeśli chodzi o dojazd. My wybraliśmy trasę przez Rumunię, choć jest kilka alternatyw. Mnóstwo porad na temat dokładnych tras dojazdu znajdziecie na forum

http://www.bulgaricus.com/forum/viewforum.php?id=11

Ja z niego korzystałam i naprawdę polecam.
Jeszcze jedna cenna wskazówka, jeśli chodzi o dojazd przez Rumunię. Upraszam Was wszystkich o ostrożną i PRZEPISOWĄ jazdę. Policji są całe tłumy – w każdym mieście jeden patrol. Ograniczenia do 50 km/h są non stop i tego się trzeba trzymać. Bo musicie wiedzieć, że jak już Policja zatrzyma (a są jej tutaj trzy rodzaje) to nie popuści. Wiemy coś o tym!!! I To nie tylko w Rumunii, ale w Bułgarii także – niewiele brakowało aby jeden z kierowców stracił „prawko” na 3 miesiące.
Po wtóre, z takich większych porad – fajną zabawę zapewniają Aquaparki. Tutaj możecie zobaczyć jakie:




Printfriendly