czwartek, 13 września 2018

Wakacje 2018

Uwaga - nasze tegoroczne wakacje spędziliśmy ...
w Bułgarii - powie niejeden z Was...  
A tu niespodzianka - co to to nie. Zdrada!!! Otóż wakacje 2018 spędziliśmy na greckiej wyspie Korfu. Była to dla nas nie lada odmiana po kolejnych siedmiu wyjazdach do Bułgarii. I takie właśnie wakacje zaoferowało nam tym razem jedno z biur podróży, w którym zakupiliśmy 12 dniowy pobyt w korfiańskim miasteczku Dassia nieopodal Kerkyry – stolicy wyspy Korfu. 


poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Kajakiem po Skrwie

Podczas weekendowych pobytów na naszych ukochanych Kujawach niejednokrotnie wspomnieniami wracaliśmy do spływów kajakowych po Krutyni. Zapragnęliśmy wprowadzić nasze młodsze dzieci w arkana turystyki kajakowej. Tak powstał pomysł zorganizowania spływu kajakowego w okolicach Płocka. Z pomocą przyszły nam internety. I tak oto znaleźliśmy cel naszej krótkiej wycieczki.
Termin spływu: sobota 23.06.2018 pierwszy dzień wakacji i istny armagedon turystów, jak rzekł organizator.  Wyszło więc na to, że nie ma szans na spływ dłuższą trasą, a pozostaje nam jedynie krótka 1,5 godzinna trasa. Organizatorów spływów jest kilku w tym terenie m.in. https://osadamlynarza.pl/splywy_kajakowe
Wstępnie zarezerwowaliśmy 10 kajaków dwuosobowych, ale w ostatniej chwili ze składu wypadła nam czterosoobowa rodzina. No cóż pogoda nie była obiecująca. A my mimo to, zdecydowaliśmy się podjąć wyzwanie. 
No i mieliśmy szczęście, bo to były jedyne 3 godziny w ciągu dnia, podczas których nie padał deszcz. Trasa spływu prowadzi przez rzekę Skrwę - prawy dopływ Wisły, na terenie Brudzeńskiego Parku Krajobrazowego.
Rzeczywiście kierowcy jadą do Cierszewa, wysadzając pozostałych pasażerów o godzinie 16:00 w niepozornym miejscu wskazanym przez organizatora, tuż przed mostem w Radotkach. Polna droga wprowadza nas w las, by wreszcie dosiąść kajaków i z nurtem rzeki pokonać 5 kilometrowy odcinek prowadzący do ośrodka w Cierszewie. Po kilkunastu minutach oczekiwania nasi kierowcy razem z kajakami dojeżdżają do miejsca startu. Wsiadamy w 8 kajaków, a grupa liczy 15 osób.
Cena wynajmu razem z transportem wynosi 30 zł za kajak. 
Sprawnie logujemy się w kajakach.
Ciocia Dobra Rada podpowiada: 

  • wymagany strój sportowy i obuwie gumowe - minimum klapki, choć znacznie lepsze są crocsy mocno trzymające się nogi.
  • Warto wziąć etui wodoszczelne na telefon, 
  • kremy z filtrem,
  • czapki na głowę, 
  • ręczniki i kąpielówki, gdybyśmy mieli się skąpać...
Wszyscy dostają kapoki i wiosła. Jest przy tym sporo śmiechu i zabawy, wszak większość drużyny pierwszy raz próbuje sił w kajakarstwie.
Radek ma nowego kompana - Oskar szybko pojął zasady wiosłowania.
Wszyscy mają  niezły ubaw, szczególnie za sprawą wyjatkowej pary.
 Mysza i Renata pokonują rzekę wszerz, śmiejąc się przy tym do rozpuku.
Mieliśmy nawet do pokonania mini wodospad i nawet nam się to bez trudu udało. A już miałyśmy robić przenoskę. Po niespełna półtorej godziny - choć w moim przypadku to były pewnie ze dwie - docieramy do mety. 
Jeszcze tylko rodzinne zdjęcie...
i nieudolne próby zrobienia zdjęcia grupowego.
To tu - w Cierszewie czekają nasze auta. Spływ to było świetne zespołowe doświadczenie i taki przedsmak prawdziwego spływu. Z przyjemnością spróbujemy swoich sił na dłuższej trasie.

czwartek, 19 lipca 2018

Jaskinia nie do pomylenia czyli jak to było w Jaskini Mylnej

A no właśnie... Jaskinia Mylna. Podczas naszego rodzinnego pobytu w Zakopanem zdecydowaliśmy się na wycieczkę Doliną Kościeliską. Dojeżdżamy samochodem do Kir, gdzie na parkingu pozostawiamy samochody. Dojeżdżają tutaj także busy, więc auto nie jest Wam niezbędne. Naszym pierwotnym celem miała być Jaskinia Mroźna, która jak się okazało przy opłacaniu biletów wstępu do parku - akurat była zamknięta.

wtorek, 17 lipca 2018

Zakopane na każdą kieszeń

Otóż to - oferta noclegowa stolicy polskich Tatr jest tak szeroka, że każdy znajdzie coś na swoją kieszeń.
Nasi znajomi np. zakwaterowali się w luksusowym hotelu Aquarion http://www.hotelaquarion.pl/ graniczącego z zakopiańskim aquaparkiem. Rezerwacji pobytu w całkiem przyzwoitej cenie dokonali za pośrednictwem witryny triverna, gdzie można znaleźć atrakcyjne pakiety w całej Polsce. Hotele w ten sposób reklamują się, a turysta zyskuje wysoko zrabatowany pobyt. Niestety jednak ilość promocyjnych miejsc jest ograniczona. Szukamy więc czegoś w pobliżu, tak aby integracja przebiegała pomyślnie.
Na znanym portalu noclegowym rezerwujemy Apartament na Sienkiewicza
Apartament na Sienkiewicza

niedziela, 8 lipca 2018

W drodze do Zakopanego czyli z psem na słowacką stronę Tatr

Do Zakopanego wybraliśmy się na przedłużony o jeden dzień weekend 25-28 maja 2018, a więc na tydzień przed Bożym Ciałem. Przyzwyczajeni do faktu oblężenia Zakopanego w tzw. długie weekendy, chociaz raz mogliśmy poczuć się w tym mieście komfortowo. Miasto przed sezonem, a w dodatku przed długim weekendem jest bardzo przyjemne i o dziwo - puste. W drodze do Zakopanego z Warszawy prowadzi nas Janosik, i to wprost na Łódź, a potem przed Cześtochową na Katowice. Choć droga wydaje się dalsza czysta jazda zajmuje nam 5 godzin. Zakopianka w trakcie rozbudowy cieszy oko - jeszcze ze dwa lata i będzie bez "zatwardzenia".
Jedziemy na dwa auta - my z Oskarem i Arek, Iwona, Ich syn Herbert i rodzinna maskotka - Klusek. To właśnie dzięki Kluskowi dość nietypowo zaczynamy nasz pobyt w Tatrach.
Otóż zameldowanie w hotelach mamy od 16:00, więc kiedy około 11:00 docieramy w okolice Zakopanego - od razu kierujemy się w stronę granicy polsko-słowackiej. Mijamy Zdziar, w lewo mamy skręt do Bachledowej Doliny z cudną drewnianą platformą nad koronami drzew, ale my jedziemy dalej prosto główną drogą, aż do parkingu w Tatranskiej Kotlinie. 

sobota, 16 czerwca 2018

Bezpieczeństwo nade wszystko - czyli powrót do Polski

Jak w tytule - nic dodać, nic ująć....
O bezpieczeństwie w Izraelu czytałam poematy na wielu forach i stronach internetowych. Kluczowe dla potencjalnego turysty jest tutaj postępowanie na lotnisku w trakcie odprawy paszportowej i bagażowej, szczególnie w drodze powrotnej z Izraela. Dla służb tego państwa niezmiernie ważne jest zablokowanie wejścia na pokład samolotu potencjalnego terrorysty. 
Przylot do Izraela to standardowa procedura poszerzona jedynie o kilka pytań: z kim podróżujemy, dokąd, kim jesteśmy dla siebie, ewentualne pokazanie rezerwacji noclegów. 
Grad pytań pojawia się w drodze powrotnej do Polski. Jesteśmy zobligowani dotrzeć na lotnisko 3 godziny przed godziną wylotu. Przynajmniej teoretycznie, gdyż w praktyce okazuje się, że w przypadku Ovdy, aby dotrzeć do położonego 70 km od Ejlatu lotniska należy skorzystać z autobusu linii 282 jadącego do Ovdy około 50 minut. Na dworcu w Ejlacie codziennie wywieszany jest rozkład autobusów dedykowanych do konkretnych połączeń lotniczych. I tak oto do naszego lotu 20:45 autobus z Ejlatu odjeżdża o 17:45, a więc na lotnisku będziemy 2 godziny 10 minut przed wylotem.

sobota, 2 czerwca 2018

Ejlat czyli non-stop lato ...

Ej...lato, tak właśnie przyszło nam wykrzyczeć, kiedy zapoznawaliśmy się z Ejlatem. Kiedy w Polsce królowała zima Izrael cieszył się latem. Właściwie w Ejlacie jest wieczne lato. Termometr wskazywał 25 stopni. Idealna pogoda na spacer po mieście i zasłużony odpoczynek.

Printfriendly