niedziela, 25 listopada 2018

Gouvia na leniucha

Tak, tak... na leniucha, bo wycieczka do miejscowości Gouvia nie wymaga specjalnego wysiłku, ani wiele poświęconego czasu.
Gouvia - to niegdyś mała wioska rybacka, która obecnie poszczycić się może mianem największej przystani jachtowej na Korfu, a znajduje się ona mniej więcej w połowie drogi między Dassią a Kerkyrą. Na pewno jest to miejsce, do którego warto wstąpić choćby na chwilę. My doszliśmy tu spacerem ze skrzyżowania drogi prowadzącej do Dassi z ulicą Paleokastritsa i skręciliśmy tutaj

Widok na przeciwległy brzeg zatoki Govino, wraz ze znajdującym się po prawej stronie zdjęcia białym Monastyrem Komeno.

niedziela, 18 listopada 2018

Śladami Królowej Sissi z jakże nietypowym finałem w Kanoni

Kolejna wyprawa, o której Wam chciałam opowiedzieć to wycieczka do Gastouri, miejscowości w której znajduje się najczęściej odwiedzany zabytek na Korfu, a mianowicie

Pałac Achilejon

Ponieważ moje rozleniwione towarzystwo postanowiło pozostać w hotelu, tym razem wyruszyłam na samodzielną eksplorację wyspy. U kierowcy znanego mi już autobusu nr 7 do Kerkyry dokonuję zakupu biletu dziennego za 5 EUR. Do tego samego zachęcam poznanych na przystanku rodaków. Całą podróż autobusem spędzamy na miłej konwersacji. Na placu San Roco moi nowopoznani koledzy idą zwiedzać stolicę wyspy, a ja udaję się na przystanek autobusu nr 10, który zawiezie mnie do Achilejo. W planowaniu trasy komunikacyjnej w całej Grecji niezwykle przydatna jest aplikacja Moovit.

sobota, 10 listopada 2018

Korfu komunikacyjnie

Położenie Dassi względem stolicy wyspy w odległości zaledwie kilkunastu kilometrów zachęca nas do odbycia pierwszej samodzielnej wycieczki, właśnie do Kerkyry. 

piątek, 26 października 2018

Recenzja hotelu Tina i Magna Graecia - Dassia Korfu

Hotel Tina w miejscowości Dassia znajdującej się kilkanaście kilometrów od stolicy wyspy to miejsce naszego zakwaterowania. 

Mały skromny hotel dwugwiazdkowy, posiadający jednak swój własny basen stanowi świetne miejsce wypoczynku.

czwartek, 13 września 2018

Wakacje 2018

Uwaga - nasze tegoroczne wakacje spędziliśmy ...
w Bułgarii - powie niejeden z Was...  
A tu niespodzianka - co to to nie. Zdrada!!! Otóż wakacje 2018 spędziliśmy na greckiej wyspie Korfu. Była to dla nas nie lada odmiana po kolejnych siedmiu wyjazdach do Bułgarii. I takie właśnie wakacje zaoferowało nam tym razem jedno z biur podróży, w którym zakupiliśmy 12 dniowy pobyt w korfiańskim miasteczku Dassia nieopodal Kerkyry – stolicy wyspy Korfu. 


poniedziałek, 6 sierpnia 2018

Kajakiem po Skrwie

Podczas weekendowych pobytów na naszych ukochanych Kujawach niejednokrotnie wspomnieniami wracaliśmy do spływów kajakowych po Krutyni. Zapragnęliśmy wprowadzić nasze młodsze dzieci w arkana turystyki kajakowej. Tak powstał pomysł zorganizowania spływu kajakowego w okolicach Płocka. Z pomocą przyszły nam internety. I tak oto znaleźliśmy cel naszej krótkiej wycieczki.
Termin spływu: sobota 23.06.2018 pierwszy dzień wakacji i istny armagedon turystów, jak rzekł organizator.  Wyszło więc na to, że nie ma szans na spływ dłuższą trasą, a pozostaje nam jedynie krótka 1,5 godzinna trasa. Organizatorów spływów jest kilku w tym terenie m.in. https://osadamlynarza.pl/splywy_kajakowe
Wstępnie zarezerwowaliśmy 10 kajaków dwuosobowych, ale w ostatniej chwili ze składu wypadła nam czterosoobowa rodzina. No cóż pogoda nie była obiecująca. A my mimo to, zdecydowaliśmy się podjąć wyzwanie. 
No i mieliśmy szczęście, bo to były jedyne 3 godziny w ciągu dnia, podczas których nie padał deszcz. Trasa spływu prowadzi przez rzekę Skrwę - prawy dopływ Wisły, na terenie Brudzeńskiego Parku Krajobrazowego.
Rzeczywiście kierowcy jadą do Cierszewa, wysadzając pozostałych pasażerów o godzinie 16:00 w niepozornym miejscu wskazanym przez organizatora, tuż przed mostem w Radotkach. Polna droga wprowadza nas w las, by wreszcie dosiąść kajaków i z nurtem rzeki pokonać 5 kilometrowy odcinek prowadzący do ośrodka w Cierszewie. Po kilkunastu minutach oczekiwania nasi kierowcy razem z kajakami dojeżdżają do miejsca startu. Wsiadamy w 8 kajaków, a grupa liczy 15 osób.
Cena wynajmu razem z transportem wynosi 30 zł za kajak. 
Sprawnie logujemy się w kajakach.
Ciocia Dobra Rada podpowiada: 

  • wymagany strój sportowy i obuwie gumowe - minimum klapki, choć znacznie lepsze są crocsy mocno trzymające się nogi.
  • Warto wziąć etui wodoszczelne na telefon, 
  • kremy z filtrem,
  • czapki na głowę, 
  • ręczniki i kąpielówki, gdybyśmy mieli się skąpać...
Wszyscy dostają kapoki i wiosła. Jest przy tym sporo śmiechu i zabawy, wszak większość drużyny pierwszy raz próbuje sił w kajakarstwie.
Radek ma nowego kompana - Oskar szybko pojął zasady wiosłowania.
Wszyscy mają  niezły ubaw, szczególnie za sprawą wyjatkowej pary.
 Mysza i Renata pokonują rzekę wszerz, śmiejąc się przy tym do rozpuku.
Mieliśmy nawet do pokonania mini wodospad i nawet nam się to bez trudu udało. A już miałyśmy robić przenoskę. Po niespełna półtorej godziny - choć w moim przypadku to były pewnie ze dwie - docieramy do mety. 
Jeszcze tylko rodzinne zdjęcie...
i nieudolne próby zrobienia zdjęcia grupowego.
To tu - w Cierszewie czekają nasze auta. Spływ to było świetne zespołowe doświadczenie i taki przedsmak prawdziwego spływu. Z przyjemnością spróbujemy swoich sił na dłuższej trasie.

czwartek, 19 lipca 2018

Jaskinia nie do pomylenia czyli jak to było w Jaskini Mylnej

A no właśnie... Jaskinia Mylna. Podczas naszego rodzinnego pobytu w Zakopanem zdecydowaliśmy się na wycieczkę Doliną Kościeliską. Dojeżdżamy samochodem do Kir, gdzie na parkingu pozostawiamy samochody. Dojeżdżają tutaj także busy, więc auto nie jest Wam niezbędne. Naszym pierwotnym celem miała być Jaskinia Mroźna, która jak się okazało przy opłacaniu biletów wstępu do parku - akurat była zamknięta.

Printfriendly