sobota, 23 stycznia 2016

Primorsko w czterech odsłonach - wzdłuż i wszerz

Pobyt w Bułgarii latem 2015 roku z założenia ma przebiegać bardzo fit. I uwierzcie mi, że nie chodzi tu o żadną dietę (bo o to raczej byłoby trudno), ani też o zajęcia fitnessu na hotelowym basenie. Otóż od wakacji 2014 roku poprawiła się nieco moja kondycja biegacza, dzięki czemu do wielu zakątków Primorska będzie mi łatwiej teraz dotrzeć. Poza tym mam kompanów, a właściwie kompanki do biegania - póki co Radkowi nawet nie próbujemy dorównać kroku.
A więc drugi dzień pobytu - 17 lipca 2015 roku zaczynamy pobudką o 6:30, by bladym jeszcze świtem, wyruszyć na pierwszy trening biegowy. Ruszam razem z Jolą i tym razem wcale nie na bieżnię stadionu w naszym mieście, ale ulicami Primorska w kierunku
 nowej promenady,

niedziela, 17 stycznia 2016

Bułgaria - wakacje 2015, czyli startujemy....

Od wakacji minęło już dużo czasu - właściwie planujemy już kolejne - stąd przyszła pora na retrospekcję ubiegłorocznego urlopu. Oczywiście po raz piąty z rzędu była to Bułgaria. 

Termin: 16-28 lipca 2015 r.

Grupa: cztery rodziny x 4 osoby plus jedna 3 osobowa. Będzie nas w sumie dziewiętnaście osób... 

Łał!!! prawie wszyscy jednym rejsem, tylko jedna rodzina przyjeżdża do Primorska samochodem.


wtorek, 24 listopada 2015

Ateny część III

Część trzecia to i dzień trzeci. Niedziela 12 lipca 2015 roku - dzień naszego powrotu do domu. Na szczęście wylot mamy po południu około godziny 17:00. A może na nieszczęście... bo na ten dzień na godzinę 11:00 zapowiedziane zostało kontynuowanie obrad Komisji Europejskiej w sprawie kryzysu gospodarczego Grecji. Trwa szczyt przywódców członków Unii Europejskiej i ważą się losy Grecji, a przy okazji i nasze. Czy Grecja wyjdzie ze strefy EURO? 
Czy wróci drachma? 
I najważniejsze pytanie: Czy zdążymy wrócić do domu? 
Wszakże musimy dziś bezpiecznie wylądować w Polsce, bo już za cztery dni wylatujemy razem z dziećmi i całą brygadą na wspólne rodzinne wakacje...
Plan zwiedzania na dzisiejszy dzień jest więc następujący: cmentarz Keramejkos, Plac Syntagma, a potem już via lotnisko

Cmentarz Keramejkos

Droga na cmentarz Keramejkos zgodnie z mapą wydaje się krótka - z miejsca naszego noclegu kilka przecznic spacerkiem zajmie nam jakieś pół godziny. Niełatwo nam jednak znaleźć główne i jedyne wejście tutaj. Po lewej stronie mijamy kościół, za którym od razu widoczny jest cmentarz. Jednak my cały czas musimy iść wzdłuż ogrodzenia, pomimo iż mijamy po drodze budkę strażnika i bramę - jest ona zamknięta. Dopiero kiedy dochodzimy do skrzyżowania z ulicą Ermou, tam skręcamy w lewo. Myślę, że i tak najprościej będzie trafić tutaj idąc właśnie od strony ulicy Ermou lub dojeżdżając metrem zieloną linią ze stacji Omonia do stacji Thissio

piątek, 2 października 2015

O tym jak sjesta bywa zaraźliwa czyli Ateny na weekend - część druga

Sjesta Ateńczyków zdaje się trwać wiecznie - zupełnie jak moja sjesta - ponad miesięczna przerwa w prowadzeniu bloga ;) 
Na szczęście grecka sjesta jest krótsza. Formalnie przerwa w pracy większości sklepów trwa od godziny 15:00 do 17:00. To rzeczywiście pozwala przetrwać najgorętsze godziny dnia, bowiem sklepy w lecie otwarte są do godziny 14:00, 15:00, a potem od 17:00 do 20:00. Choć takie godziny pracy nie są regułą. Około 16:30 rozpoczynamy zatem nasze peripato - czyli wieczorny spacer. Idziemy ulicą Eolou mijając po drodze budynek Narodowego Banku Grecji.

sobota, 15 sierpnia 2015

Ateny na weekend - część pierwsza

To dopiero niespodzianka – taki urodzinowy prezencik dla mojej połóweczki. Weekend we dwoje w Atenach. Dosłownie weekend – bez konieczności brania urlopu. Startujemy niemal prosto z pracy. Samolot mamy o 19:10, więc z domu wychodzimy o 16:30. Jak dobrze mieć lotnisko blisko od domu. Tradycyjnie już samochód zostawiamy na parkingu Alcatraz. 
Potrzeba jeszcze tylko 10 minut na transfer z parkingu do lotniska Modlin. Jak zwykle pełna profeska – szybciutko znajdujemy się na lotnisku. W drodze powrotnej należy zatelefonować na parking dopiero po wyjściu z terminala, już po odebraniu bagaży, a następnie stanąć i czekać przy stanowisku nr 3. Współpracę z Parkingiem Alcatraz wielokrotnie testowałam i parking ten szczerze polecam każdemu. Na lotnisku Modlin byliśmy już o 17:20.

piątek, 10 lipca 2015

Zakopane wita...

Do Zakopanego wybraliśmy się w weekend 3-5 lipca 2015 roku. Tradycyjnie wyjazd zorganizowany w grupie znajomych zarażonych miłością do Tatr. Dla nich to już piąty wyjazd z rzędu – dla nas dopiero drugi. Plan jest taki, że spotykamy się w piątkowy wieczór na kwaterze w Zakopanem i przez dwa dni organizujemy sobie dwie trasy – z dużym naciskiem na tę sobotnią. Grupę jak zwykle mobilizuje i logistycznie ogarnia Ula.

czwartek, 18 czerwca 2015

Do Krakowa na jeden dzień za 3 złote..

Tak, tak.. za tyle, a dokładnie rzecz ujmując - cena za dwa bilety na trasie Warszawa-Kraków-Warszawa osiągnęła zawrotne 6 złotych (w tym 2 złote opłata rezerwacyjna). A więc jedziemy do Krakowa.


Printfriendly